Skafander i Motyl

Dalajlama, zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości, odpowiedział:

„Człowiek.

Ponieważ poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości; w rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc.”

Jean-Dominique Bauby. Młody, bogaty i wpływowy dziennikarz. Redaktor światowego i ekskluzywnego magazynu „Elle”. Rodzina, dzieci, piękny dom na obrzeżach Paryża. Życie na wysokim poziomie. Osiągnął wiele i wiele było przed nim.

W dniu, w którym jego życie zaczęło się od nowa pewna duża firma motoryzacyjna dała mu do przetestowania najnowszy model swojego BMW. Jako redaktor naczelny poczytnego pisma miał wielki wpływ na kreowanie trendów. Jean-Dominique nie zdawał sobie wtedy sprawy, że to jest jedna z ostatnich rzeczy, na jaką będzie miał wpływ.

Pewnego grudniowego popołudnia wracając z synem z przejażdżki dostał udaru mózgu.

5

Jego stan medycyna określa, jako syndrom zamknięcia (locked-in syndrome). Całkowity paraliż ciała.

Od teraz Jean-Dominique mógł jedynie lekko poruszać głową, chrząkać i mrugać lewym okiem (prawe zostało mu zaszyte z powodu wysokiego prawdopodobieństwa zapalenia spojówki).

Wzruszająca opowieść o dostrzeganiu tego, co wcześniej było niewidoczne. Opowieść o chwilach, które stają się cenne dopiero jak je stracimy. Historia człowieka, który napisał swoją książkę, dyktując ją za pomocą mrugnięć powieki. Litera po literze, słowo po słowie, zdanie po zdaniu, rozdział po rozdziale.

Czy jego życie było heroiczne? Może…

Z pewnością było ulotne. Jak każdego z nas.

2

Jean-Dominique wspomina jak codziennie rano budził się koło swojej ukochanej i chyba nie do końca dostrzegał ten wspaniały moment. Nie do końca zdawał sobie sprawę, że pomagając swojemu starszemu ojcu przy goleniu był z nim naprawdę blisko. Dopiero teraz zaczął doceniać znaczenie zwykłych prostych czynności, które do tej pory robił mechanicznie a teraz są dla niego wielkim wyzwaniem.

Czasem człowiek musi coś stracić, aby docenić to, co ma….

W przypadku Jean-Dominique było to jego dotychczasowe życie.

Teraz już wie, co w życiu jest najważniejsze. I przekazuje to dalej.

“Miłość, wzruszenie, estetyczne zachwyty są mi równie potrzebne jak oddech.”

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Jean-Dominique Bauby, Skafander i motyl, tłum. Krzysztof Rutkowski, wyd. słowo/obraz terytoria, wydanie drugie, Gdańsk 2008.

Capture

Advertisements

One thought on “Skafander i Motyl

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s